CZY TO JUŻ DEPRESJA?

Depresja według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w 2020 roku jest na drugim miejscu wśród najczęstszych chorób, a do 2030 roku będzie na pierwszym! Mimo tak powszechnego problemu, nadal depresja w procesie diagnozy stwarza niemałe wyzwanie dla specjalistów. Dlaczego?

Niestety nie dysponujemy specjalistycznym narzędziem, które jednoznacznie wykrywa to schorzenie, tak jak w przypadku badania innych chorób za pomoca np. badania USG. Diagnostyka depresji w głównej mierze opiera się na tym co sygnalizuje pacjent – jakie doświadcza emocje i zachowania. Z uwagi na niejednoznaczność objawów sami pacjenci mają problemy z uświadomieniem sobie problemu. W przypadku innych chorób, których objawy są typowe i charakterystyczne, szybko udaje się zdiagnozować i zaleczyć problem. O tyle w przypadku depresji, obniżony nastrój, brak motywacji często pacjenci przez długi czas tłumaczą innymi czynnikami, jak problemy w pracy, domu czy zła pogoda. Tym samym dając szansę depresji na rozwijanie się w ukryciu. Pozorne zaprzeczanie chorobie może wynikać nie tyle z braku naszej wiedzy, ile z lęku przed potencjalnymi ograniczeniami jakie niesie za sobą choroba. Niełatwo nam zaakceptować fakt, że z powodu choroby możemy utracić kontrolę nad własnym życiem. Takie maskowanie choroby jest prawdopodobnie najistotniejszym powodem nierozpoznawania pierwszych sygnałów choroby depresji.

Depresja niewątpliwie nie jest wyczerpaniem, stresem czy nieprawidłowym myśleniem. Nie jest też zaburzeniem osobowości. Depresja jest chorobą, ktora wymaga zawsze leczenia. Jest chorobą która znajduje się w tej samej rodzinie rozmaitych zaburzeń i problemów zdrowotnych, z którymi człowiek nie może poradzić sobie sam, a które wymagają leczenia. Błędne jest określanie jej jako choroby nastroju. To trochę tak, jakby wirusowe zapalenie wątroby przebiegające z żółtaczką określić jako chorobę skóry. Depresja jest chorobą całego człowieka, wielu jego funkcji i zdolności. Nasz nastrój zależy nie tylko od życiowych przeżyć, myśli i doświadczeń, ale jest też regulowany przez specjalne ośrodki naszego mózgu. Obniżony nastrój nie zawsze jest najważniejszym z objawów depresji, ani nie jest główną przyczyną, która skłania pacjentów do szukania specjalistycznej pomocy. Chorego często przywodzą dolegliwości, z którymi wiąże się większe cierpienie albo są bardziej niepokojące: zaburzenia snu, pogorszenie pamięci i koncentracji, osłabienie i chroniczne zmęczenie, a także lęk i różnego rodzaju dolegliwości bólowe.

Jeśli pokusimy sie o próbę rozpoznania depresji u siebie, objawy które powinny w szczególności wzbudzić nasze podejrzenia to: Obniżony nastrój – Nie jest to przygnębienie, ale utrata aktywności, brak reakcji i wigoru. Stumione życia emocjonalne, brak siły i zainteresowań. To stopniowa utrata wszelkiej satysfakcji. To na przykład łatwiejsze niż kiedykolwiek wcześniej wpadanie w dołek, reagowanie płaczem na rzeczywiste zmartwienia, ale w sposób zaskakująco łatwy, nietypowy dla danej osoby lub wręcz niespotykany w jej wcześniejszym życiu.

Lęk – Niezmiernie ważnym, stałym objawem depresji jest lęk. W obrazie depresji często wysuwa się on na plan pierwszy jako rzekoma nerwica. Rzeczywiście, może być uderzająco podobny do lęku nerwicowego, jego treścią mogą być obawy przed ludźmi, przed ich agresją, ośmieszeniem się, przed podjęciem odpowiedzialnych decyzji, przed odrzuceniem. Lęk ten może mieć też formę obaw o swoje zdrowie i życie. Na tle lęku wystepują też dolegliwości fizyczne – ucisk, dławienie, rozdygotanie. Pojawia się szczególnie rano i może trwać nawet większą część dnia. Bardzo typowy jest też lęk przed nocą i koszmarnych snów.

Wyczerpanie – Jednym z najistotniejszych i najbardziej typowych objawów depresji jest pogorszenie wydolności fizycznej, łatwiejsze męczenie się, nawet poczucie stałego wyczerpania. Nie są one, jak wynikiem ciężkiej pracy albo nieprzespanej nocy. Chory męczy się byle wysiłkiem,a uczucie wyczerpania towarzyszy mu już rano. Męczliwości depresyjnej nie usuwa wypoczynek weekendowy ani urlop. Zmęczenie, brak tchu i niezdolność do zregenerowania sił nie są więc wynikiem pracy ani nawet stresu, ale wyrazem zaburzenia rytmów biologicznych oraz mechanizmów rządzących naszą energią i witalnością.

Bezsenność – Sen osoby z depresją jest dość dobry przez pierwszych kilka godzin, później wyraźnie się pogarsza. Od pewnej chwili jest płytki, niespokojny, z męczącymi koszmarami. Typowymi treściami marzeń sennych jest śmierć, poważne groźby, spadanie w dół z lękiem, przemoc i ucieczka. Gdy zaburzenia snu są nasilone, chory budzi się znacznie wcześniej niż normalnie i ponownie już nie zasypia. Takie przedwczesne przebudzenie jest bardzo nieprzyjemne; to chwila napięcia, niepokoju i lęku, trwożliwych rozważań tego, co przyniesie dzień i dalsze życie.

Gorsza sprawność umysłowa – Pogorszenie się sprawności intelektualnej to czasem główna skarga pacjentów i przyczyna obaw, czy nie rozwija się jakaś poważna choroba neurologiczna. Chorzy mogą mieć problem ze skoncentrowaniem się, czytaniem, liczeniem, zapamiętywaniem, twórczym myśleniem.

Brak apetytu, bóle – Jeszcze inne ważne i często występujące w okresie depresji objawy to osłabienie albo wzrost apetytu, chudnięcie lub przybieranie na wadze. A także rozmaite dolegliwości bólowe: głowy, karku, ramion, jamy brzusznej, czasem całego ciała.

Nie wszystkie powyższe objawy muszą występować u każdego chorego. Mogą manifestować się też w odmienny, indywidualny sposób; mniejsza liczba objawów nie musi wcale oznaczać, że są to lżejsze przypadki choroby.

Wielu pacjentów zanim dotrze do lekarza próbuje wszystkiego by złagodzić objawy. Najczęsciej jest to co urlop, ćwiczenia fizyczne, rady przyjaciół, medytacja czy leki uspokajające. Jednak wraz z upływem czasu i rozwijaniem się choroby dotychczasowe metody radzenia sobie z trudnościami okazują się nieskuteczne. Człowiek spotyka się w końcu z tym, co dla każdej poważnej choroby jest kluczowe: z bezradnością. Dlatego nie należy bać się i zwlekać z szukaniem pomocy. Kluczowa w metodzie leczenia jest psychoterapia niekiedy połączona z farmakoterpią. Pomoc psychologiczna ma za zadanie pomóc choremu spojrzeć z dystansem na sytuację życiową, w której się znalazł oraz nauczyć go nowych sposob radzenia sobie. Psycholog i jego pomoc jest pewnego rodzaju kotwicą, która daje szansę choremu zatrzymać rozwój choroby.

Bez kategorii