JAK PRZEŻYĆ ŻAŁOBĘ I PORADZIĆ SOBIE ZE STRATĄ?
Listopad jest miesiącem, który większości nam kojarzy się ze świętem zmarłych. To wyjątkowy czas, kiedy nasze myśli i rozmowy o wiele częściej niż kiedy indziej, koncentrują się wokół osób których już z nami nie ma. A co za tym idzie temat żałoby, wydaje się być bardziej aktualny niż dotąd.
CZYM JEST ŻAŁOBA?
Na początku warto zastanowić się, czym tak naprawdę jest żałoba. Najczęściej jest ona rozumiana jako przeżywanie smutku, cierpienia i bólu po utracie bliskiej osoby. Poza znacznym spadkiem formy psychicznej, w procesie żałoby widoczne są także zmiany fizyczne, zmiany w zachowaniu czy w sposobie myślenia.
Żałoba ma to do siebie, że nie da się jej tak po prostu “wyleczyć”. Trzeba ją przejść. Przeżyć. Głęboki smutek po utracie jest zupełnie naturalną i adekwatną reakcją na trudną sytuację. Jednak to nie tylko smutek. To również złość, zaprzeczenie, poczucie winy i rozpacz. Każdy przechodzi przez żałobę na swój własny sposób i najczęściej jest to mieszanka różnych emocji, co czyni żałobę jeszcze trudniejszym doświadczeniem do przeżycia. Największym wyzwaniem w radzeniu sobie z żałobą jest więc pozwolenie sobie na doświadczenie tych wszystkich emocji, które się w nas pojawiają. Warto też zaznaczyć, że żałoba nie dotyczy tylko sytuacji, w których utraciliśmy swoją żonę lub męża, tatę lub mamę. Żałoba jest częścią naszego życia i wszyscy, bez wyjątku, mamy z nią do czynienia. Nieodłącznym elementem naszej natury jest potrzeba przywiązywania się. Wiążemy się emocjonalnie z ludźmi, zwierzętami, miejscami i przedmiotami. Dlatego też żałoba może być związana z innymi trudnymi sytuacjami, których doświadczamy w ciągu całego życia:
Rozwód lub rozstanie,
Utrata pracy lub odejście na emeryturę,
Poronienie,
Śmierć zwierzęcia domowego,
Zakończenie wieloletniej przyjaźni.
Wszystkie te wydarzenia wiążą się z utratą czegoś i to właśnie ta utrata jest tym, co rozpoczyna proces żałowania – doświadczania głębokiego smutku, który jest jak wielka, czarna dziura, bezlitośnie wciągająca nas w swoje objęcia.
DAJ SOBIE PRAWO DO EMOCJI, NIE BÓJ SIĘ.
Gdy tracimy coś lub kogoś, co było ważną częścią naszego życia, na początku doznajemy szoku. Odrzucamy i negujemy to, co się wydarzyło. Są za to odpowiedzialne nasze mechanizmy psychiczne, które chronią nas przed bólem. Między innymi tzw. negacja, która wstrzymuje aktywację tych najbardziej cierpiących części, których ból i rozpacz mogłaby być zbyt przytłaczająca na tym etapie. Często ludzie, którzy stracili kogoś bliskiego mówią coś w stylu: “Jeszcze to do mnie nie dociera”. To dlatego, że mamy takie części osobowości, które dbają o to, aby to do nas nie dotarło. Chronią nas one przed uderzeniem trudnych emocji, tak długo, aż będą pewne, że jesteśmy gotowi, aby tolerować ich ból bez bycia przytłoczonym. Po kilku chwilach, dniach lub nawet tygodniach, te części zaczną ustępować powoli dozując nam schowane w piwnicy podświadomości trudne emocje.
Choć bez wątpienia wszystkie te emocje związane z utratą są niezwykle trudne i potrafią być bardzo przytłaczające, często jest to strach, który ma wielkie kły. Boimy się, że ta rozpacz nas pożre i że nigdy nie zobaczymy już światła. Prawda jest jednak taka, że najgorszy w żałobie jest lęk, który przed nią mamy. Żałoba, na którą dajemy sobie pełne przyzwolenie, jest trudna i ciężka, ale każdy z nas może ją przeżyć i każdy z nas może prawdziwie pogodzić się ze stratą.
ETAPY PRZEŻYWANIA ŻAŁOBY.
Żałoba to proces charakteryzujący się różnymi fazami emocji. Doskonale obrazuje to model 5 etapów żałoby według psychiatry Elisabeth Kübler-Ross.
Etap 1: Zaprzeczanie
Pierwsza reakcja na utratę kogoś bliskiego (lub czegoś dla nas ważnego) to najczęściej negacja. “To nie może się dziać”, “To nie może być prawda”. Informacja o stracie na tym etapie jeszcze do nas nie dociera – jesteśmy w takim szoku, że nie jesteśmy w stanie jej strawić. Im trudniej jest nam przyjąć informację o śmierci kogoś bliskiego, tym zwykle silniej zaprzeczamy zaistniałej sytuacji.
Etap 2: Gniew
Na tym etapie czujemy złość, szukamy winnych, zastanawiamy się, dlaczego przytrafiło się to akurat nam. Nasz gniew wydaje się nie mieć końca, jednak ważne, aby pozwolić sobie na pełne doświadczenie tych uczuć i nie blokować ich w żaden sposób. Złość ma w sobie wielką moc i może stanowić dla nas pewnego rodzaju kotwicę, pomocną w wielkiej pustce, której doświadczamy. Prędzej czy później ten stan minie, robiąc miejsce na kolejny etap żałoby.
Etap 3: Targowanie
W pewnym momencie w odpowiedzi na uczucie bezradności chcemy odzyskać kontrolę. Zaczynamy się więc “targować”, tworząc w swojej głowie pytania w stylu: “Jeśli tylko bym zadzwonił do lekarza wcześniej…” W pewnym sensie szukamy sposobu na to, aby przywrócić nasze życie do poprzedniego stanu. Może temu towarzyszyć poczucie winy – zaczynamy myśleć o tym, że być może w naszym postępowaniu było coś, co przyczyniło się do tej straty.
Etap 4: Depresja
To moment wyciszenia i wycofania. Wśród pojawiających się emocji najsilniej oddziałują smutek i żal. Czujemy się wtedy bardzo samotni, mamy wrażenie, że nikt z otoczenia nie jest w stanie nas zrozumieć – w konsekwencji zamykamy się w sobie, odsuwamy od innych ludzi i trudno jest nam cieszyć się codziennością.
Etap 5: Akceptacja
Gdy smutek się zmniejsza, jesteśmy gotowi na to, żeby zaakceptować to, co się wydarzyło. To nie oznacza, że czujemy się z tym dobrze. To tylko oznacza, że przestajemy walczyć z rzeczywistością. Uczymy się z nią żyć.
Musimy pamiętać, że każdy będzie przeżywać żałobę na własny sposób i nie zawsze ten proces będzie wyglądał tak, jak jest to opisane powyżej.
Czasami kolejność będzie inna, a czasami niektóre etapy mogą zostać pominięte. Każdy jest inny i nie ma “prawidłowego” sposobu na przejście przez żałobę. Czas trwania tego stanu zależy od mnóstwa czynników i nie jesteśmy w stanie przewidzieć, kiedy taka żałoba się skończy. Ważne, aby dać sobie czas, na świadome przeżywanie żałoby i przyzwolenie na cała palę emocji z nią związanej.
Należy, pamiętać też, aby nie bać się sięgnąć po wsparcie bliskich lub specjalistów. To, co może okazać się nieocenione to wspólny czas, możliwość rozmowy i obecność. W toku żałoby emocje mają prawo przeplatać się w ich charakterze i intensywności. Paradoksalnie ta mieszanka nastrojów od skrajnego smutku, po obojętność pomaga nam uporać się z tym co boli najbardziej.
Powyższy artykuł powstał w oparciu o publikację / https://michalpasterski.pl