Wywiad dla miesięcznika KONTAKTY: Jesienne smutki oczami specjalisty
Alicja Grezlikowski na łamach miesięcznika KONTAKTY opowiada o tym, jak poradzić sobie z jesienią.
Anna Burek: Jak wygląda Pani codzienna praca?
Alicja Grezlikowski: Moja codzienna praca w dużej mierze opiera się na poradnictwie z uwagi na przypadki, z jakimi się spotykam. Sposób, w jaki prowadzę swoich pacjentów, opiera się na psychologii poznaw- czo-behawioralnej. Jednak uważam, że człowiek jest zbyt skompliko- waną jednostką, aby wszystkie nasze uczucia, przekonania, wzorce zachowań włożyć do jednaj szuflady. Dlatego podejście holistyczne w leczeniu, skupiające się na aspekcie społecznym, duchowym, psy- chicznym i fizycznym, jest mi równie bliskie.
A. B.: Kto najczęściej zwraca się do Pani o pomoc?
Alicja Grezlikowski: Najczęściej są to przypadki nerwic, fobii czyli silny stres na tle lękowym, bądź pacjenci którzy cierpią na depresję. Częste są niestety przypadki uzależnień szczególnie od alkoholu. Pacjenci zgłaszają także trudności w kontaktach z bliskimi, których doświadczają lub doświadczyli w dzieciństwie z uwagi na przemoc czy alkohol w rodzinie. Wielu pacjentów prosi o pomoc po prostu z powo- du doskwierającej im samotności i trudności w odnalezieniu się w no- wych warunkach na obczyźnie. Bardzo popularna jest także terapia par. Pracuję również z pacjentami, którzy przeżywają traumy, np. gwałt czy utrata bliskiej osoby. To, co jest wspólne dla wszystkich pacjentów, niezależnie od problemu, z którym się zmagają, to ogólne zagubienie i przytłoczenie codziennością – najczęściej z powodu popularnego i irracjonalnego trendu bycia idealnym na wszystkich płaszczyznach życia. Skutkiem czego wszyscy mają silnie zaniżoną samoocenę i po- czucie własnej wartości. Wszystkie przypadki pacjentów z jakimi się spotykam pokazują, że ludzie są coraz bardziej świadomi siebie, swo- ich deficytów i niezależnie od natury problemu szukają pomocy u spe- cjalistów. Co mnie osobiście bardzo cieszy, bo jeszcze parę lat temu wielu ludzi wstydziło się prosić o pomoc, a dziś wychodzimy ze ste- reotypowego myślenia i tak samo jak o zdrowe odżywianie czy rozwój osobisty, dbamy o nasze zdrowie i komfort psychiczny, który niewątpli- wie jest najważniejszy w naszym funkcjonowaniu, ponieważ wpływa na wszystkie strefy naszego życia.
A. B.: Co wpływa na nasze samopoczucie?
Alicja Grezlikowski: Niewątpliwie na nasze samopoczucie i zdrowie psychiczne wpływa jakość naszego życia. To czy jesteśmy usatysfakcjonowani z życia zawodowego, rodzinnego, czy układają nam się relacje partnerskie. Ponadto możliwość urozmaicenia codzienności w po- staci np. wyjazdów, spotkań z przyjaciółmi czy bliskimi. Nasze pasje i czas dla nas samych. Te wszystkie aktywności zapewniają nam ogrom przeżyć i doświadczeń. Budują wspomnienia. Istotne jest także pogo- dzenie się z przeszłością, zadowolenie z dokonanych wyborów. Często pacjenci stawiają sobie nierealnie wysoko poprzeczkę wymagań od ży- cia i siebie samych. Trudności spełniania wyznaczonych celów rodzą frustrację, a co za tym idzie spada jakość życia bo ciągle czujemy się nieusatysfakcjonowani. Pamiętajmy, że w życiu nigdy nic nie jest ideal- ne. Jeśli coś nam nie wyszło, mamy prawo czuć się gorzej i to okazać. W takich sytuacjach ważne jest wsparcie bliskich bądź specjalisty, jeśli czujemy,że sami nie potrafimy sobie dać rady.
A. B.: Czy czas jesiennej aury wpływa na nasze samopoczucie?
Alicja Grezlikowski: Zdecydowanie jesienna aura ma wpływ na nasze samopoczucie. Głównie za sprawą krótkich dni i braku słońca. Dostar- czamy naszemu organizmowi małe ilości witaminy D, a on sam produ- kuje więcej melatoniny – hormonu, który sprawia, że jesteśmy apatycz- ni, przygnębieni i rozdrażnieni. Krótkie dni powodują także, że czujemy się senni, mniej w nas entuzjazmu, optymizmu, mamy problemy z kon- centracją. Nauka posługuje się terminem SAD – jest to rodzaj depresji, która wynika ze zmiany pory roku. Na szczęście ustępuje samoistnie wraz ze zmianą aury. SAD 50% częściej dotyka kobiety niż mężczyzn.
A. B.: Czy poczucie melancholii jest negatywne?
Alicja Grezlikowski: Poczucie melancholii nie jest niczym negatywnym. Jest naturalnym następstwem nadchodzącej zimy. Deszcz, spa- dające liście, coraz zimniejsze powietrze, mało słońca, to wszystko wpływa na spadek naszej energii i chęć pozostania w domach. Jesień sprzyja też podsumowaniom mijającego rok. Określamy, co nam się udało zrealizować, a co nie i na co jeszcze jest szansa. Obserwuje się także tendencję, że o tej porze roku smutki lubimy zajadać większą ilością słodyczy niż wiosną czy latem.
A. B.: Jak odróżnić spadek energii od choroby?
Alicja Grezlikowski: Spadek energii w okresie jesiennym jest czymś naturalnym. Tak jak wspomniałam istnieje depresja sezonowa – SAD. Wzrost zachorowań występuje właśnie między październikiem a listopadem. Jej objawy najczęściej ustępują samoistnie i nie wymagają konsultacji. Jednak przedłużający się jej stan, który charakteryzuje się: apatią, smutkiem, poczuciem pustki, lękiem, utratą zainteresowania codziennymi sprawami, brakiem energii, zmęczeniem, brakiem moty- wacji, obniżonym libido, a w skrajnych przypadkach myślami samobój- czymi, bez wątpienia wymaga podjęcia leczenia u specjalisty.
A. B.: Czy istnieje pozytywny smutek?
Alicja Grezlikowski: Uczucie smutku jest społecznie i towarzysko niepożądane. Tymczasem naukowcy w licznych eksperymentach do- wiedli, że smutek ma na nas pozytywny wpływ. W psychologicznym eksperymencie W. Gerrod Parrot wykazał, że wraz z pogorszeniem się nastroju wzrasta nasza motywacja do działania. W jego badaniu brały udział osoby szczęśliwe i smutne, które były poproszone o wykonanie trudnego zadania umysłowego. Rezultaty pokazały, że osoby zado- wolone szybciej rezygnowały z podjętego zadania niż osoby smutne. Osoby smutne były bardziej zaangażowane i więcej wysiłku wkładały w postawione zadanie. Naukowcy dowiedli wielu takich wyników na ko- rzyść smutku. Stąd jednoznacznie możemy stwierdzić, że smutek ma pozytywne oblicze. Pomaga lepiej odnaleźć się w życiu i radzić sobie z trudnymi sytuacjami. Poprawia pamięć i zdolność obiektywnej oceny, sprzyja refleksjom, a także wpływa na podjęcie przemyślanych decyzji. Musimy jednak pamiętać, że smutek ma wiele postaci. Jeśli wpływa negatywnie na nasze funkcjonowanie, powinniśmy się zainteresować, czy przypadkiem nie jest on już objawem choroby.
A. B.: Jak dbać o siebie?
Alicja Grezlikowski: Dla wszystkich okres przejścia z lata do zimy jest trudny. Na szczęście bez większego wysiłku możemy sobie z tym po- radzić. Warto zadbać o zdrowe odżywianie bogate w witaminy. Zimą jeść dużo ciepłych i sytych posiłków, które dodadzą nam energii. Mimo deszczowej pogody, nie zapominajmy o ruchu na świeżym powietrzu. Sport zawsze wyzwala endorfiny, których w tym okresie potrzebujemy najbardziej. Sprawdzonym sposobem na jesienną chandrę jest dobre towarzystwo. Nie warto izolować się ze swoim złym nastrojem. Przyjaciele na pewno znajdą sposób, jak nas rozweselić. Długie wieczory sprzyjają rozwijaniu pasji czy zanużeniu się w lekturze dobrej książki. Pamiętajmy, że czas jesiennej chandry jest okresem przejściowym, a powyższe wskazówki dla lepszego samopoczucia warto stosować przez cały rok.
Anna Burek